Tani Windows. Czy to w ogóle legalne?

Każdy kto kiedykolwiek by zmuszony do zakupu licencji na system Windows wie, że oficjalne sklepy jedno z miejsc gdzie można nabyć legalny klucz produktu. To nie podlega wątpliwości. Problemem często okazuje się cena takiej licencji. Niejednokrotnie są to kwoty od kilkuset (wersje desktopowe) do nawet kilku tysięcy złotych (wersje serwerowe) w zależności od tego jaką wersję systemu chcemy kupić. I tutaj często dochodzimy do sytuacji, w której spora część osób decyduje się niestety na piracką wersję systemu. A takie rozwiązanie po pierwsze jest nielegalne a po drugie Microsoft skutecznie wyrywa takie systemy i raz na jakiś czas instaluje stosowną aktualizację, która wymusza na użytkowniku wprowadzenie oficjalnego, legalnego klucza licencyjnego systemu, którego w danej chwili się używa. Ale i na to jest, jak się okazuje, legalna metoda.

Wyrok TSUE pozwala na sprzedaż licencji pod określonymi warunkami

Okazuje się, że zgodnie z obowiązującym na terenie Unii Europejskiej prawem, potwierdzonym wyrokami TSUE (Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej) istnieje legalna możliwość odsprzedaży cyfrowych licencji oprogramowania (programów komputerowych, gier oraz oprogramowania) nawet jeśli EULA danego oprogramowania tego zabrania.

Jeśli ktoś nabył wieczyste prawo do użytkowania danego oprogramowania to tym samym ma prawo aby taką licencję odsprzedać czy też udostępnić innej osobie. Jedyny warunek jaki musi spełnić to odsprzedaż takiej licencji jednej osobie. Niedopuszczalne jest sprzedawania tego samego klucza licencyjnego kilku osobom. Nawet jeśli posiadamy prawo do licencji wielostanowiskowych możemy je odsprzedać tylko jednej osobie, która wykorzysta je na własne cele aktywując np. system Windows na komputerach w swojej firmie.

Kolejnym wymogiem jest to, że osoba która zdecydowała się odsprzedać swoją licencję innemu użytkownikowi jest zobowiązana do “odpięcia” jej od swojego konta. W przeciwnym wypadku może dość do tego, że odsprzedany klucz systemu nie pozwoli na aktywowanie naszego Windowsa.

Dla tych nieco bardziej dociekliwych poniżej zostawiam linki do wyroków i ich uzasadnień:

  1. Wyrok TSUE w sprawie UsedSoft przeciwko Oracle
  2. Wyrok TSUE w sprawie Microsoft kontra Aleksandrs Ranks
  3. Dyrektywa Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony prawnej programów komputerowych

Naklejka na komputerze nie świadczy o legalności oprogramowania

Jednym z mitów legalności systemu jest to, że komputer MUSI posiadać stosowną (widoczną pod spodem) naklejkę na obudowie. Po części jest to prawda. Za czasów Windowsa XP czy Windowsa 7 taka naklejka to była rzecz obowiązkowa bo to na niej znajdował się klucz produktu, który umożliwiał aktywację systemu.

Naklejka z kluczem licencyjnym do systemu Windows 7

W dzisiejszych czasach takie naklejki nie są już stosowane. Bardzo często klucz produktu zapisany jest w tej samej kości pamięci co BIOS a instalator systemu jest w stanie go odczytać i wybrać odpowiednią wersję systemu do zainstalowania. A o legalności samego systemu świadczy stosowny komunikat widoczny we właściwościach/ustawieniach komputera.

Windows 10 – aktywacja systemu

W obecnej chwili, jeśli chodzi o systemy Windows 10 i Windows 11 taki komunikat jest gwarancją tego, że posiadany prze nas system operacyjny a co za tym idzie klucz licencyjny jest oryginalny.

Podsumowanie

Ogólnie sprawa jest nieco pogmatwana. Z jednej strony prawo UE pozwala na takie działania a z drugiej licencja systemu Windows jasno kreśla co można a co nie. A prawda jest taka, że kupione z drugiej ręki klucze licencyjne w 99% przypadków są pozytywnie weryfikowane prze mechanizm aktywacji systemu Windows i dzięki temu taki system jest legalny i w pełni funkcjonalny.

close

👉🏻Nie możesz tego przegapić

Podaj swój adres email aby otrzymywać powiadomienia o nowościach i promocjach.

Dla wszystkich zapisanych rabat na start w wysokości 💵 10%.

Spokojnie, nie spamujemy! Przeczytaj naszą politykę prywatności, aby uzyskać więcej informacji.

Dodaj komentarz